mysle ze to my Wiktorowi musimy zapewnić atrakcje a nie odwrotnie.Wiktor zadeklarował miejsce i czas ale nie możemy wymagać aby był '' organizatorem''.o szczegółach pagadamy blizej wiosny
Śpieszy się kochać ludzi... tak szybko odchodzą...
6 szt to nieźle.W moich okolicach wiem tylko o dwóch może ich namówię ,ale do Wiktora choćby sam to przyjadę .Wprawdzie ma około 500 km ale myślę że jakoś poleci.
Robił ktoś tak dalekie trasy trajką ? Jak tak to jakie wrażenia ?
Życie jest za ciężkie, aby przykładać do niego wagę.
No ok spanie oczywiscie w namiotach a jesli zacznie napierdalac desz uzyczysz kawalek garazu by sie schronic? Bedzie gdzie sie umyc czy jak na kazdym zlocie bedzie tylko beczka z woda i toi toi?
Żądasz mądrej odpowiedzi, musisz również mądrze pytać.